środa, 3 czerwca 2015

Prolog

- Scarlett Rose.
- Jestem. - cichy głos z końca klasy nie przykuł niczyjej uwagi, nauczyciel obojętnie zerknął na szatynkę aby upewnić się że na pewno jest w klasie, po czym wrócił do sprawdzania listy. Scarlett niepewnie rozejrzała się po klasie i ponownie utkwiła spojrzenie w swoim czarnym notesie, niedbale kreśląc linie. Nagle drzwi od klasy z hukiem się otworzyły.
- Panie Styles! Kultury! - warknął nauczyciel. Chłopak posłał mężczyźnie nienawistne spojrzenie, i ruszył w kierunku wolnej ławki, przy okazji mordując wszystkich wzrokiem.
 - Jakiś chuj wjechał mi w auto - mruknął do kumpla siedzącego za nim.
- Co starzy na to?
- Oddadzą mi swoje Subaru. 
Scarlett ukradkowo zerknęła w stronę chłopców.
 - O stary, rozjebałeś system! - blondyn roześmiał się na całą klasę przez co zarobił od nauczyciela karcące spojrzenie.
- Horan. Opanuj emocje albo za chwilę napiszesz mi esej na 5 stron, dlaczego właściwie małp nie trzyma sie w szkole.
Styles prychnął lekceważąco i mrugnął do kolegi, który kompletnie olał uwagę faceta. Nagle zielone oczy chłopaka spojrzały wprost na Scarlett, zupełnie jakby przeszywały ją na wylot. Dziewczyna skuliła się pod jego pogardliwym spojrzeniem, marząc aby zapaść się pod ziemię.
 - Czego się gapisz, wariatko? - syknął nienawistnie chłopak, przez co dziewczyna skuliła się jeszcze bardziej.
- Przepraszam - bąknęła nieśmiało, natychmiast odwracając wzrok.